Jako młodzian czytałem wiersze Juliana Tuwima, adresowane dla dzieci, jak „Lokomotywa”, „Rzepka”, „Ptasie radio”, „Bambo”, czy też „Słoń Trąbalski”. Kiedy dorosłem, zaczęły do mnie docierać utwory poetyckie Tuwima z lat1946-1953 sławiące Stalina. Wierszy tych było sporo, a zacytuję fragment jednego z nich „Do narodu radzieckiego”:
„(…) I już tli się, czekając, ta łuna
Legend przyszłych o Wiośnie, o Wschodzie,
I zakwitniesz, zakwitniesz na strunach,
Twórco ery, radziecki narodzie!
Wieki dadzą ci rangę bajeczną:
Epos – jakąś wszechludzką Bylinę,
Z Rewolucją, krasawicą wieczną,
Z wiecznie żywym herosem Stalinem.”
Uznałem, że Tuwim to nędzny poeta, który za garść srebrników i możliwość dobrego życia sprzedał duszę diabłu, tj. komunistom.
Od 1986 do 1994 roku mieszkałem przy ulicy Juliana Tuwima i uważałem, że patron mojej ulicy jest nędznym sługusem Stalina i Bieruta.
Bardzo lubię poezję i czytam różnych autorów. Mam bogaty zbiór tomików poezji i dzisiaj wieczorem postanowiłem oderwać się od codzienności i zanurzyć w poezji. Stanąłem przed regałem z poezją, aby coś wybrać i moje oczy zatrzymały się na Wyborze dzieł Juliana Tuwima – Poezje, Wydawnictwo Ossolineum z 2004 roku. Nie wiem, dlaczego sięgnąłem po ten tom wierszy, ale zacząłem go czytać i na tej lekturze spędziłem kilka godzin. Po raz wtóry odkryłem Tuwima z jego lat młodzieńczych, jakże różnych od gloryfikowania stalinizmu.
W 1915 roku młody, 21-letni Julian Tuwim napisał wiersz „Chrystusie”:
„Jeszcze się kiedyś zasmucę.
Jeszcze do Ciebie powrócę.
Chrystusie…
Jeszcze tak strasznie zapłaczę.
Że przez łzy Ciebie zobaczę.
Chrystusie…
I taką wielką żałobą
Będę się żalił przed Tobą
Chrystusie…
Że duch mój przed Tobą klęknie
i wtedy – serce me pęknie.
Chrystusie…”
Wiersz ten zachwycił mnie i zadziwił, jak można wspaniale wyrazić tęsknotę za zbawieniem i jego emanacją, jaką jest Chrystus. Uczynił to młody Żyd Julian Tuwim w sposób autentyczny i doskonały.
Warto po raz wtóry czytać poezję, bo możemy za każdym razem odkrywać nowe wartości i doznawać nowych wzruszeń. Jako młody adwokat dziwię się trochę, że Julian Tuwim, młody, wspaniały poeta, tak upadł na stare lata – niestety nie sam, ale z wieloma innymi pisarzami i poetami.
Młody adwokat Edward Stępień

Zostaw komentarz
Musisz być zalogowany aby komentować.