Zdziwienia młodego adwokata (13) 6.10.2026 r. Julian Tuwim nieznany

            Jako młodzian czytałem wiersze Juliana Tuwima, adresowane dla dzieci, jak „Lokomotywa”, „Rzepka”, „Ptasie radio”, „Bambo”, czy też „Słoń Trąbalski”. Kiedy dorosłem, zaczęły do mnie docierać utwory poetyckie Tuwima z lat1946-1953 sławiące Stalina. Wierszy tych było sporo, a zacytuję fragment jednego z nich „Do narodu radzieckiego”:

„(…) I już tli się, czekając, ta łuna

Legend przyszłych o Wiośnie, o Wschodzie,

I zakwitniesz, zakwitniesz na strunach,

Twórco ery, radziecki narodzie!

Wieki dadzą ci rangę bajeczną:

Epos – jakąś wszechludzką Bylinę,

Z Rewolucją, krasawicą wieczną,

Z wiecznie żywym herosem Stalinem.”

Uznałem, że Tuwim to nędzny poeta, który za garść srebrników i możliwość dobrego życia sprzedał duszę diabłu, tj. komunistom.

            Od 1986 do 1994 roku mieszkałem przy ulicy Juliana Tuwima i uważałem, że patron mojej ulicy jest nędznym sługusem Stalina i Bieruta.

            Bardzo lubię poezję i czytam różnych autorów. Mam bogaty zbiór tomików poezji i dzisiaj wieczorem postanowiłem oderwać się od codzienności i zanurzyć w poezji. Stanąłem przed regałem z poezją, aby coś wybrać i moje oczy zatrzymały się na Wyborze dzieł Juliana Tuwima – Poezje, Wydawnictwo Ossolineum z 2004 roku. Nie wiem, dlaczego sięgnąłem po ten tom wierszy, ale zacząłem go czytać i na tej lekturze spędziłem kilka godzin. Po raz wtóry odkryłem Tuwima z jego lat młodzieńczych, jakże różnych od gloryfikowania stalinizmu.

            W 1915 roku młody, 21-letni Julian Tuwim napisał wiersz „Chrystusie”:

„Jeszcze się kiedyś zasmucę.

Jeszcze do Ciebie powrócę.

Chrystusie…

Jeszcze tak strasznie zapłaczę.

Że przez łzy Ciebie zobaczę.

Chrystusie…

I taką wielką żałobą

Będę się żalił przed Tobą

Chrystusie…

Że duch mój przed Tobą klęknie

i wtedy – serce me pęknie.

Chrystusie…”

            Wiersz ten zachwycił mnie i zadziwił, jak można wspaniale wyrazić tęsknotę za zbawieniem i jego emanacją, jaką jest Chrystus. Uczynił to młody Żyd Julian Tuwim w sposób autentyczny i doskonały.

            Warto po raz wtóry czytać poezję, bo możemy za każdym razem odkrywać nowe wartości i doznawać nowych wzruszeń. Jako młody adwokat dziwię się trochę, że Julian Tuwim, młody, wspaniały poeta, tak upadł na stare lata – niestety nie sam, ale z wieloma innymi pisarzami i poetami.

Młody adwokat Edward Stępień

Napisane przez:

Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany aby komentować.