Zdziwienia młodego adwokata (9) 17.09.2026 r. Chłopak na 102

Minęły 102 dni od chwili, kiedy wybuchła afera młodego lekarza ze Szpitala Południowego w Warszawie. Publicznie stawiano mu zarzuty oszustwa przy wystawianiu faktur za dyżury, których nie pełnił i wyłudzenia z tego powodu ogromnych kwot pieniędzy, jak również zarzucano mu zorganizowanie tzw. „saloniku dla VIP”, który omijał kolejkę na SOR-ze. Przedmiotem zarzutu była nawet śmierć pacjenta, która miała miejsce na dyżurze tego lekarza i wskazująca na jego zaniedbania. Co do lipnych faktur potwierdzających nieprawdę, młody lekarz przyznał się do tego, gdyż odesłał do szpitala kwotę ok. 500.000 zł uznając, że pobrał te pieniądze jako nienależne. Szpital odesłał mu to, gdyż nie znalazł podstawy do przyjęcia zwrotu. Do chwili obecnej lekarzowi nie przedstawiono żadnego zarzutu, a prokuratura w publicznych wystąpieniach twierdzi, że postawić zarzuty można dopiero wówczas, kiedy zostaną przesłuchani wszyscy świadkowie występujący w tej sprawie (korzystający z SOR-u), a jest ich co najmniej kilkudziesięciu, jak nie kilkuset. Powszechne zdziwienie budzi również, że nie dokonano czynności zabezpieczających, tj. nie przeszukano młodego lekarza i jego pomieszczeń, nie zatrzymano do badań środków łączności, tj. telefonów, laptopów. Ostatnio ujawniono, że lekarz bez specjalizacji przyjmuje jako internista w jednym z ośrodków zdrowia.

Tłumaczenia prokuratury jakoby nie było podstaw do przedstawienia młodemu politykowi-lekarzowi zarzutów, bo nie wykonano wszystkich czynności, są sprzeczne z treścią ar.t 313 k.p.k., który stanowi, że zarzuty należy przedstawić niezwłocznie, jeżeli dane istniejące w chwili wszczęcia śledztwa lub zebrane w jego toku uzasadniają dostatecznie podejrzenie, że czyn popełniła określona osoba. Skoro więc podejrzany w sposób jednoznaczny przyznał się, że sporządził nieprawdziwe faktury i wyłudził w ten sposób ok. 500.000 zł, to nie może ulegać wątpliwości, że są to okoliczności dostatecznie uzasadniające popełnienie przestępstwa i cytowany przepis nakazuje niezwłoczne przedstawienie zarzutów i przesłuchanie w charakterze podejrzanego. Z mojej krótkiej, zaledwie 47-letniej praktyki wynika, że w opisanej powyżej sytuacji przedstawia się zarzuty i osoba ta staje się podejrzanym, ze wszystkimi ograniczeniami dla podejrzanego. Jeśli istotnie należy w toku śledztwa przeprowadzić liczne, dalsze czynności procesowe, np. przesłuchiwać świadków, to można to robić po przedstawieniu zarzutów. Jeżeli te dalsze czynności wykażą, że oprócz pierwszego zarzucanego czynu podejrzany popełnił inne (np. sfałszował faktury nie na 500.000 zł ale na milion), to kodeks postępowania karnego przewiduje taką sytuację i w art. 314 reguluje rozszerzenie bądź zmianę pierwotnych zarzutów. W niniejszej sprawie istotne jest, że tylko po przedstawieniu zarzutów można w stosunku do osoby podejrzanej stosować środki zapobiegawcze (art. 249 k.p.k). Do środków zapobiegawczych zalicza się tymczasowy areszt (art. 250 k.p.k.), poręczenie majątkowe (art. 266 k.p.k.), orzeczenie przepadku (art. 268 k.p.k.), poręczenie społeczne (art. 271 k.p.k.), poręczenie osoby godnej zaufania (art. 272 k.p.k.), dozór Policji ( art. 275 k.p.k.), nakaz opuszczenia lokalu mieszkalnego (art. 275a k.p.k.), zawieszenie w czynnościach, w tym również wykonywania zawodu (art. 276 k.p.k.) , inne zakazy, w tym również zbliżania się do określonych osób (art. 276a k.p.k.) i zakaz opuszczania kraju (art. 277 k.p.k.).

Brak przedstawienia zarzutów pomimo, że prokurator może, a nawet powinien natychmiast go przedstawić powoduje, że nie można stosować żadnych środków zapobiegawczych, które wyżej wymieniłem, a tym samym w społecznym odczuciu młody lekarz-polityk jawi się jako osoba bezkarna. Zastanawiam się tylko, czy mnie to dziwi, czy też doktryna Neumanna, że naszych nie ruszamy, przećwiczona na Gawłowskim, Grodzkim, Nowaku, Giertychu, a ostatnio Królu i innych, zdobyła sobie trwałe zastosowanie w naszym nieszczęsnym kraju.

Młody adwokat Edward Stępień

Napisane przez:

Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany aby komentować.