Dzień Sybiraka


Jestem członkiem Związku Sybiraków Koła Terenowego w Kołobrzegu i oczywiście będę uczestniczył w tych obchodach. Moja najbliższa rodzina, tj. dziadek, babcia oraz pięcioro moich wujków i cioć, 10 lutego 1940 r. została wywieziona na Syberię, a konkretnie do Kraju Ałtajskiego. Spisałem wspomnienia mojej cioci Teresy Stępień, która w chwili wywózki miała 3 lata i można je przeczytać pod linkiem http://www.edwardstepien.pl/artykuly/felietony-miasto-kolobrzeg/z-lawy-obroncy-i-kibica-27-syberiada/. Łącznie w czterech rzutach wywieziono 320–400 tys. obywateli polskich. Wielu z nich nie przeżyło strasznych warunków syberyjskich. Żaden z wywiezionych nie powrócił do swojego domu, tylko w 1945–1946 przewożono ich bezpośrednio na ziemie zachodnie.

Dzień Sybiraka związany jest z tragiczną datą 17 września 1939 r., tj. napaścią Związku Sowieckiego na Rzeczpospolitą, która od 17 dni broniła się przed najazdem niemieckim. Niewypowiedziana wojna była następstwem Paktu Ribbentrop-Mołotow, którego tajny protokół przewidywał rozbiór Polski i podział pomiędzy Niemców i sowietów, a także oddawał sowietom niepodległe państwa nadbałtyckie Łotwę, Estonię, Litwę i Finlandię oraz część Rumunii, tj. Besarabię. Według przybliżonych szacunków, w okresie od września 1939 roku do czerwca 1941 roku na terenach zajętych przez okupantów sowieckich śmierć poniosło ok. 150.000 osób. Oprócz najbardziej znanych zbrodni katyńskich, mordowano elity polskie – urzędników, wojskowych, policjantów, leśników, nauczycieli. Okupanci sowieccy posługiwali się głównie obywatelami polskimi pochodzenia żydowskiego. Mój ojciec Stanisław, który walczył w kompanii wrześniowej dostał się do niewoli sowieckiej (łącznie do niewoli trafiło ok. 250 tys. polskich żołnierzy) i pamięta, jak prowadzono go w kolumnie jeńców przez Wołkowysk. Po obu stronach ulicy zgromadzili się obywatele polscy pochodzenia żydowskiego, którzy pluli na polskich żołnierzy, rzucali w nich ogryzkami, pomidorami i innymi przedmiotami, naśmiewali się i szydzili.

O tych tragicznych wydarzeniach powinniśmy pamiętać, w szczególności w okresach, kiedy polskie władze za wszelką cenę chcą się bratać z następcami Stalina, którzy uważają, że II wojna światowa zaczęła się 22 czerwca 1941 r., nie pamiętając o swoich wcześniejszych zbrodniach na Narodzie Polskim.

Uroczystości w Kołobrzegu nie są jedynymi. Otrzymałem zaproszenie od Stowarzyszenia Zachodniopomorski Głos Pamięci Ofiar Wołynia, które w dniu 19 września 2026 r. o godzinie 15.00 w Domacynie, gm. Karlino, przy Figurze Matki Boskiej Królowej Świata organizuje uroczystości poświęcone pamięci września 1939 roku. Zostanie odprawiona msza święta, będą przemówienia zaproszonych gości, a także spotkanie i rozmowa uczestników.  

Edward Stępień

Napisane przez:

Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany aby komentować.