Jarosław Banaś: Mecenas Edward Stępień. Będzie teraz rozmowa o tym, że jest pomysł, by w Kołobrzegu była ulica Błogosławionego Księdza Jerzego Popiełuszki. Dzień dobry.
Edward Stępień: Dzień dobry Panu, dzień dobry państwu. Stowarzyszenie Przywracania Pamięci, którego jestem sekretarzem, chce wyjść z inicjatywą, aby ulica Rzeczna, która przylega do ulicy Katedralnej, przy której, jak wiemy, w bazylice są relikwie Błogosławionego Księdza Jerzego Popiełuszki, nazwać jego imieniem. Jest to bohater naszych czasów, postać krystaliczna. Nie możemy udawać, że nadal obowiązują nas słowa rzecznika Jerzego Urbana, że kazania księdza Jerzego Popiełuszki to były spektakle nienawiści. Te kazania były pełne miłości, pełne otwartości. Ludzie przychodzili, żeby nasycić się tą wielką mądrością, jaką miał w sobie ksiądz Jerzy Popiełuszko. To, że zginął męczeńską śmiercią, to jest fakt oczywisty. To, że zabili go funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa, to jest fakt oczywisty. Ja od dawna interesuję się księdzem Jerzym Popiełuszką. Nie tylko nim samym, ale w szczególności ze względu na to, że zajmuję się naukowo procesami politycznymi. Badam proces księdza Jerzego Popiełuszki. Tam jest ogromna ilość bardzo ciekawych wątków. W procesie księdza Jerzego Popiełuszki zawiera się PRL w pigułce. Już chociażby to, w jaki sposób dobrano sędziów, którzy sądzili zabójców księdza Jerzego Popiełuszki. Równie dokładnie dobrano prokuratorów, którzy oskarżali, ale nie mieli wpływu na wybór pełnomocników pokrzywdzonych. Występowało czterech znakomitych adwokatów. Ja może państwu odświeżę te nazwiska. To był Edward Wende, Jan Olszewski, Krzysztof Piesiewicz (ten, który z Kieślowskim współpracował) i Andrzej Grabiński. To były wybitne mowy tych adwokatów i jestem dumny, że moimi kolegami po fachu są właśnie ludzie tego pokroju.
Chciałbym państwu przytoczyć pewne wydarzenie, które miało miejsce w trakcie procesu księdza Jerzego. Najpierw mowę końcową wygłosił prokurator, później oskarżyciele posiłkowi za pośrednictwem swoich pełnomocników (tych wymienionych przeze mnie adwokatów), a następnie obrońcy oskarżonych. Po mowach końcowych zdarzyła się rzecz niebywała, jedyna w swoim rodzaju, a mianowicie prokurator poprosił o replikę. Oczywiście można coś takiego zrobić, replikować. Wtedy transmitowano przebieg procesu zabójców księdza Popiełuszki w telewizji. Prokurator następnego dnia wystąpił z repliką, ale nie przeciwko obrońcom zabójców księdza Popiełuszki, tylko replikował swoich pomocników, czyli adwokatów, którzy reprezentowali ofiary. Prokurator w sposób oficjalny zaatakował ofiary, a w szczególności księdza Jerzego Popiełuszko, podając przykłady, jak to Kościół na przestrzeni wieków robił różne złe rzeczy dla Polski. Ja słuchałem tego z „wytrzeszczonymi oczami”, bo nie mogłem uwierzyć, że jestem świadkiem, że prokurator nie atakuje oskarżonych, którzy dopuścili się strasznie podłego, okrutnego morderstwa, tylko atakuje księdza Popiełuszkę, jego rodzinę i kościół katolicki. Później te repliki prokuratorów zostały wydrukowane i rozesłane do wszystkich prokuratorów jako wzór do naśladowania. To jest bezczelność do potęgi entej. Mam nadzieję, że już nie dojdzie nigdy do takiego wprost skandalu w zachowaniu prokuratury, z jakim mieliśmy do czynienia w czasie procesu księdza Jerzego Popiełuszki.
Wczoraj minęła 42. rocznica męczeńskiej śmierci księdza Jerzego Popiełuszki. Występujemy z inicjatywą, aby nadać ulicy Rzecznej imię Błogosławionego Księdza Jerzego Popiełuszki. Mam nadzieję, w co nie wątpię, że poprą nas wszystkie patriotyczne siły w Kołobrzegu. Mam nadzieję również, że poprą nas wszyscy ci, którzy Kołobrzegiem rządzą, a więc pani prezydent, jak również radni Rady Miejskiej, bo nie sądzę, żeby znalazł się chociaż jeden głos, który byłby przeciwny zasługom księdza Jerzego Popiełuszki. Nie sądzę, żeby w Kołobrzegu był jeszcze jakiś pogrobowiec Jerzego Urbana, który nazwie księdza Jerzego Popiełuszkę siewcą nienawiści.
Powyższy mini wywiad został opublikowany w Polskim Radiu Koszalin w dniu 20.10.2026 r., przy czym moja wypowiedź została skrócona o fragment, w którym mówiłem, że Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji w drodze indywidualnych decyzji administracyjnych przywrócił ponad dwóm tysiącom esbeków emerytury i nakazał wypłacić zaległe. Ponieważ wywołuje to moje poważne zdziwienie, poświęcę tej sprawie odrębny felieton. W procesie transkrypcji w nieznaczny sposób dokonałem poprawek stylistycznych.
Adwokat Edward Stępień

Zostaw komentarz
Musisz być zalogowany aby komentować.