Kołobrzeg sługą Ukrainy
Plac Pionierów na okres budowy został ogrodzony i pojawiły się napisy „Uwaga plac budowy”. Moje zdziwienie budzi, iż napis jest dwujęzyczny, bo na dole jest napis w języku ukraińskim (jak na załączonym zdjęciu). W Kołobrzegu jesteśmy przyzwyczajeni, że różne tablice są trzyjęzyczne, tj. są napisy po niemiecku i po angielsku, gdyż takie są wymogi ruchu turystycznego. Jak dotychczas nie pojawiały się (bądź ich nie zauważyłem) napisy po ukraińsku. Na drodze służenia Ukrainie Kołobrzeg w miejscach publicznych czyni więc dalsze postępy.
Kilka lat temu napisałem artykuły, w których domagałem się, aby władze Kołobrzegu kontynuowały akcję sprowadzania raz do roku jednego Polaka z Dalekiego Wschodu, najczęściej z Kazachstanu lub z Syberii. Utyskiwano na znaczny koszt tej akcji. Cztery lata temu Kołobrzeg na ogromną skalę zaczął finansować pobyt Ukraińców, a sprawa Polaków cierpiących pod jarzmem Rosji została zapomniana. Ciśnie się na usta stwierdzenie, że dla Ukraińców są nieograniczone środki finansowe, a na sprowadzenie Polaków do ojczyzny pieniędzy nie było i nie ma.
Pojawiające się napisy w języku ukraińskim byłyby do zaakceptowania, gdyby odbywało się to na zasadzie wzajemności. Tymczasem we Lwowie i na całym terytorium kresów wschodnich z wielką zaciętością rugowany jest język polski i nie do pomyślenia jest, aby jakiekolwiek nowe napisy na tablicach informacyjnych były dwujęzyczne, tj. po ukraińsku i po polsku.
Młody adwokat Edward Stępień


Zostaw komentarz
Musisz być zalogowany aby komentować.